Serwis turytyczny Wybrzeże strona główna dodaj do ulubionych ustaw jako startową
polskie wybrzeże morze informacji latrnie morskie
Wybrzeże noclegi
wybrzeze.pl
wybrzeze.pl
wybrzeze.pl
strona główna
wybrzeze.pl
wybrzeze.pl
noclegi
wybrzeze.pl
wybrzeze.pl
latarnie morskie
wybrzeze.pl
wybrzeze.pl
aktywnie
wybrzeze.pl
wybrzeze.pl
ciekawie
wybrzeze.pl
wybrzeze.pl
galeria
wybrzeze.pl
wybrzeze.pl
imprezy
wybrzeze.pl
wybrzeze.pl
forum
wybrzeze.pl
wybrzeze.pl
księga gości
wybrzeze.pl
wybrzeze.pl
konkurs
wybrzeze.pl
wybrzeze.pl
wybrzeze.pl
reklama
wybrzeze.pl
wybrzeze.pl
cennik
wybrzeze.pl
wybrzeze.pl
dodaj ośrodek
wybrzeze.pl
wybrzeze.pl
kontakt
wybrzeze.pl

Kitowanie - pierwsze kroki

| część 1 | część 2 | część 3 | część 4 | część 5 |
| część 6 | część 7 | część 8 | część 9 | część 10 | część 11 |

Dajmy się nauczyć... Niech to się dzieje pod okiem fachowców, gdyż to zagwarantuje, że dostaniemy do rąk właściwy do nauki sprzęt, nie zrobimy krzywdy sobie i innym, i co bardzo ważne... Nie zniechęcimy się zanim nie zakosztujemy przyjemności!

Gdzie?
Im więcej miejsca tym lepiej. Rozległa plaża lub łąka z dala od drzew, domów, słupów wysokiego napięcia i przypadkowych spacerowiczów zapewni bezpieczeństwo nam i naszym latawcom. Pierwsze manewry możemy wykonywać na płytkiej wodzie.

Na czym?
Większość licencjonowanych szkółek stosuje zarówno latawce dmuchane jak i komorowe. Oba rodzaje mają swoje wady i zalety. Dmuchane są powolne i bardziej bezwładne - wybaczają więcej błędów. Latawce komorowe są bardzo szybkie, zwrotne, posiadają dużą sprawność - czyli lepsze właściwości lotne, a przede wszystkim są dużo tańsze! Latawce 2-linkowe są zdecydowanie lepsze dla początkujących. Powierzchnia komorowego latawca powinna wynosić na początku 5-6 m2, a pompowanego ok. 7,5-9 m2. Najlepiej jest zaczynać zabawę na desce typu directional o długości 6,8"-7,4" (2,05-2,20 cm) z minimum 3 statecznikami! Musimy pamiętać, że pierwsze kroki stawiamy przy zdecydowanie słabszym wietrze, zatem deska musi być dłuższa.

Zabezpieczenie sprzętu na plaży.

fot.Rafał Czepułkowski
Co prawda kite porwany przez wiatr nie zagraża nikomu tak jak latający pędnik windsurfingowy (bardziej niebezpieczne są jego linki), ale łatwo może ulec uszkodzeniu. Dlatego klarując sprzęt na plaży należy upewnić się, że jest on dobrze zabezpieczony. Wystarczy go tylko odpowiednio przysypać piaskiem. (fot. 1 i 2)
fot.Rafał Czepułkowski

Zabawa na krótkich linkach
Do początkowych ćwiczeń zalecam bardzo krótkie, ok. 5-metrowe linki (mogą to być linki pomocnicze odchodzące od drążka bez łączących się z nimi linek nośnych dochodzących do kite'a), co ułatwi nam kontrolę nad latawcem.

"Odpalenie" latawca
Podstawowym krokiem do uzyskania niezależności jest umiejętność samodzielnego wystartowania kite'a. Kursant stawiający pierwsze kroki w szkółce początkowo dostaje do rąk latawca "odpalonego" przez instruktora, a dopiero po opanowaniu podstawowych manewrów sam próbuje oderwać go od ziemi. Oczywistym jest, że uczący się samodzielnie muszą swą zabawę rozpocząć od przyswojenia tej czynności. Przy słabym wietrze niezbędna jest pomoc partnera i ...spory wkład energii z naszej strony. Zaczynamy stojąc plecami do wiatru, linki są rozciągnięte na plaży wzdłuż linii wiatru, a partner przytrzymuje skrzydło tak, by jak najbardziej wypełniło się wiatrem. (fot.3)
fot.Rafał Czepułkowski Kilka energicznych szarpnięć drążkiem z jednoczesnym cofnięciem się o kilka kroków, latawiec zaczyna wędrować do góry i możemy zacząć kręcić ósemki. Przy silnym wietrze latawiec przytrzymywany jest przez partnera na skraju wind window, czyli ćwiczący stoi bokiem do wiatru, a linki leżą niemalże pod kątem prostym do linii wiatru. (fot.4)
fot.Rafał Czepułkowski
Wystarczy, że partner uniesie latawca nad ziemię, napniemy linki i już możemy unieść go znanym nam sposobem do zenitu. Błędy: zwłaszcza przy silnym wietrze po wystartowaniu musimy powoli doprowadzić skrzydło do zenitu - każdy nerwowy ruch może nas kosztować niekontrolowany lot lub jazdę na brzuchu.

Kręcenie ósemek (schemat 1)
Jest to podstawowa umiejętność manewrowania latawcem. Początkowo kursant stoi za plecami instruktora naśladując jego pracę drążkiem. Ugięcie lewej ręki powoduje wędrówkę kite'a w lewą stronę, kontra prawą ręką sprawia że latawiec podąża w prawo. Kolejnym krokiem jest przejęcie drążka w swoje ręce, podczas gdy instruktor stoi za naszymi plecami, kontroluje właściwą pracę, koryguje błędy. (fot.5)
fot.Rafał Czepułkowski
Należy pamiętać, by przed rozpoczęciem ćwiczeń zapiąć leasha na ręce (a nie tak, jak na tym zdjęciu!). Błędy: "Syndrom kierowcy rajdowego" (kręcenie kierownicą) - najczęściej spotykany błąd u osób mających pierwszy raz do czynienia z latawcem. Polega na wykonywaniu obrotów raz w lewo raz w prawo na wyprostowanych rękach. W efekcie nasz latawiec praktycznie nas nie słucha. Prawidłowa praca rąk powinna polegać na przemiennym przyciąganiu wolanta (drążka) czyli np. lewa ręka się prostuje - prawą zginamy w łokciu przyciągając drążek do siebie. "Przepadanie" latawca - utrata siły nośnej (kite wędruje nam za plecy). Sytuacja taka przytrafia się, jeżeli nasz kite jest strymowany na zbyt silne, w stosunku do panujących, warunki wietrzne lub gdy wiatr jest "dziurawy". Zjawisko to najczęściej występuje gdy kite jest w zenicie (nad głową). Latawiec spada bezwładnie, aczkolwiek zdarza się, że nad samą ziemią odzyskuje siłę nośną i może bardzo silnie szarpnąć, co bywa przyczyną wielu poważnych kontuzji. W takich sytuacjach zaleca się odrzucenie wolanta i pozostawienie latawca na lince asekuracyjnej (leash) do momentu uspokojenia go i odzyskania pełnego naciągu linek. Częstym powodem przepadania latawca jest jego zatrzymanie w zenicie lub dla odmiany, zbyt silne rozpędzenie go w kierunku wiatru z jednoczesnym przekroczeniem zenitu.

W trapezie
W końcu możemy samodzielnie podjąć wyzwanie. W razie utraty panowania nad sprzętem musimy puścić drążek, a jeżeli nie jesteśmy nadal w stanie opanować latawca musimy odpiąć leasha z ręki. Warto przygotować się na to, że praca latawcem wymagać będzie od nas nieco wysiłku i zacięcia, a stróżki potu będą spływały nie tylko po czole. Żeby sobie ulżyć w cierpieniach trzeba opanować wczepianie i wyczepianie się z trapezu (robimy to w momencie, gdy kite stoi w zenicie) (fot.6).
fot.Rafał Czepułkowski
Gdy przyswoiliśmy już umiejętność kręcenia ósemek będąc wczepionym linką trapezową w hak, przechodzimy do kładzenia go (lądowania) na prawym i lewym skraju wind window. Cała akcja polega na ugięciu lewej ręki (w momencie, gdy zmierzamy w lewą stronę) i krótkiej kontrze prawą. I tak do momentu, gdy latawiec osiągnie podłoże (w tym momencie może zostać złapany przez partnera, który pomaga nam w ten sposób zakończyć zabawę). Działając w przeciwny sposób (ugięcie prawej ręki i krótka kontra lewą) stawiamy go do zenitu i następnie możemy nim wylądować na prawym skraju wind window. Błędy: zbyt duża prędkość zejścia latawca lub spóźniona kontra. Należy zwracać uwagę na to, aby po wylądowaniu latawiec został natychmiast dobrze zabezpieczony. Nasz pomocnik musi zawsze chwytać kite'a od strony przedniej komory czyli za krawędź natarcia, w żadnym wypadku nie za linki nośne lub sterówki!! (fot.7)
fot.Rafał Czepułkowski
Jazda na piętach
fot.Rafał Czepułkowski Ćwiczenie to pozwala poczuć jaką siłę ma latawiec. Przy odrobinie dobrej woli możemy zaorać piętami całą plażę. Obniżenie trajektorii lotu skrzydła (pracuje w niższej części wind window) powoduje zwiększenie jego ciągu. Wykonujemy tu podobne ósemki, lecz tym razem tylko po lewej lub prawej stronie zenitu. Musimy tak pracować latawcem, aby siła ciągu była w miarę równa. To ćwiczenie ułatwi nam pierwsze halsy. (fot.8)
Musimy zawsze zwracać uwagę na to, aby powierzchnia naszego latawca była dobrana do siły wiatru zgodnie z zaleceniami producenta i radą naszego instruktora. Pamiętajcie, on wie lepiej!!!!!!!


Uczmy się na błędach ... innych. Nasze życie jest za krótkie, żeby wszystkie popełniać samemu (motto pewnej australijskiej szkółki kitesurfingowej).


Autorem tego cyklu artykułów jest
Igor Czernik

instruktor szkółki Kite Zone 2000, posiadającej licencję IKO
tel. 0602 833 224

www.kitesurf.pl
kitesurf@kitesurf.pl
Zdjęcia Rafał Czepułkowski

Subskrypcja

Jeśli chcesz otrzymywać od nas informacje dotyczących serwisu wybrzeze.pl wpisz swoje imię i adres e-mail.

Imię
E - mail

Polecamy
 
spacer dol spacer spacer spacer
  dol © www.gory.com.pl 2000-2012
dol  
spacer