| część 1 |
część 2 |
część 3 |
część 4 |
część 5 | | część 6 |
część 7 |
część 8 | część 9 | część 10 |
część 11 |
Hej kiciarze, wyluzujcie i zacznijcie od razu bez kita od skoku na bok czy jak kto woli na back ...
W tym skoku wykonane są dwie ewolucje, pierwsza to back loop 360 i druga to transition ino wykonana w powietrzu. Jest to efektowny manewr i często wykonywany przez zawodników, aby jak najszybciej po wykonanej ewolucji znaleźć się na powrotnym halsie.
Wykonywanie obrotów w powietrzu nie jest trudne, musimy jednak pamiętać o tym, że podstawa to pełna kontrola latawca i nie tylko......
Wyostrzenie
Nabieramy prędkości płynąc półwiatrem i prowadząc latawiec dość nisko. Następnie staramy się gwałtownie wyostrzyć wciskając piętami nawietrzną krawędź deski z mocnym zaakcentowaniem na rufę. Lekko uginamy kolana (przy słabym wietrze). Latawiec wędruje pod zenit.
Wybicie się
W tym momencie latawiec jest już w trakcie generowania siły nośnej, zaciągamy drążek mocno do siebie, jednocześnie kontynuujemy prowadzenie deski na krawędzi. Wykonanie ostrego najazdu pod wiatr tuż przed oderwaniem się od wody ułatwi nam nadanie rotacji ciała. Ilość obrotów i ich szybkość zależy od dynamiki odbicia z wody i ułożenia ciała.
Lot i rotacja
Aby zapoczątkowany obrót był pełny, musimy bark przedniej ręki pochylać mocno do przodu. Nogi i deska pozostają w lekkim opóźnieniu do tułowia, dzięki temu, jeżeli zabraknie nam czasu na dokręcenie obrotu, możemy nogami szybko skorygować pozycję deski do lądowania. Nie możemy jednak zapominać, gdzie znajduje się latawiec, kontrolując nieustannie jego położenie.

Lądowanie i powrót na hals
Staramy się za wszelką cenę lądować na miękkich nogach tak, aby zredukować do zera uderzenie deski o wodę. Prędkość opadania możemy kontrolować przez oddawanie drążka, warto mieć dość duży zapas, aby w ostatniej chwili zaciągnąć go mocno do siebie. W ten sposób możemy łagodnie i miękko wylądować.
Lądujemy na rufę lub na krawędź nawietrzną. Latawiec rozpędzamy mocno w stronę wody, prawie pionowo w dół, tak aby nie dopuścić do zatrzymania deski oraz przepadnięcia latawca. Równocześnie mocno akcentujemy nacisk piętami na krawędź nawietrzną deski.
 
Tym, którzy mają problemy z orientacją polecam wykonanie kilka piruetów na jednej nodze z zamkniętymi oczami, jest to dobre ćwiczenie, wynik poprawia kilka drinków.
Taaak, więc pierwsze 360 mamy za sobą, zatem tym którzy będą mieli okazje polatania życzę poplątania linek i miękkiego lądowania.
Autorem tego cyklu artykułów jest
Igor Czernik
instruktor szkółki Kite Zone 2000, posiadającej
licencję IKO
tel. 0602 833 224
www.kitesurf.pl
kitesurf@kitesurf.pl
Zdjęcia Rafał Czepułkowski
|